Termofor, czyli o odrobinie cudów temperaturą.

Kategorie co mówi fizjoterapeuta
termofor

Ogrzewanie oraz schładzanie organizmu jest najstarszą metodą leczniczą. Z właściwości ciepła korzystano już w starożytności – termofor w najróżniejszej postaci, jest wynalazkiem już bardzo dobrze znanym. Źródła historyczne podają, że ok. 5000 lat temu Egipcjanie stosowali np. rozgrzany piasek jako środek zaradczy. Natomiast pierwsze zastosowanie zimna (śnieg, lód, zimna woda) odnotowano na papirusach pochodzących z lat 2,500 p.n.e.

Jak boli to stosować zimne czy ciepłe okłady? Odpowiedzią jest ulubione stwierdzenie fizjoterapeutów – to zależy. Zanim przejdziemy do meritum sprawy, trzeba najpierw przyjrzeć się temu jak działa ciepło, a jak zimno. Ciepłolecznictwo polega na podwyższeniu temperatury tkanek, co w praktyce powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych.

Zwiększa się przepływ krwi przez struktury objęte zabiegiem, a co za tym idzie zwiększa podaż tlenu, usuwa produkty zapalne i obniża napięcie mięśniowe. Cały proces jest szalenie ciekawy, nasz organizm uruchamia mnóstwo procesów w reakcji na temperaturę, ale nie ma co wchodzić aż tak głęboko w temat. Liczy się to, że osiągamy efekty polegające na:

– poprawie ukrwienia,
– rozluźnieniu mięśniu i poprawie zakresu ruchomości w stawach,
– działaniu przeciwbólowym.

Kiedy stosujemy okłady ciepłe?

– stłuczenia, krwiaki (na 4/5 dzień od urazu!)
– choroby reumatyczne,
– bóle pleców,
– zapalenie układ moczowego,
– zapalenie oskrzeli,
– bóle gardła, brzucha,
– bolesne miesiączki.

Warto wspomnieć, że miejscu poddanym terapii, pojawi się rumień cieplny, który będzie utrzymywał się w zależności od czasu trwania zabiegu, temperatury i wrażliwości skóry. Absolutnie nie ma powodu do obaw, jest to całkowicie naturalna reakcja, jak najbardziej wskazana.

Skoro wiemy już jak jest z ciepłem, to jak wygląda sytuacja przy zimnie?

Zimnolecznictwo polega na znacznym obniżeniu temperatury tkanek, co powoduje skurcz (a jak wiemy z poprzedniej części wpisu, pod wpływem ciepła następuje rozkurcz) naczyń krwionośnych. Działanie zimna na organizm ludzki dzieli się dwuetapowo:

1 faza: zwężenie naczyń krwionośnych, spowolnienie metabolizmu (charakterystyczne uczucie zesztywnienia),
2 faza: rozszerzenie naczyń krwionośnych, przekrwienie tkanek (czyli te zaczerwienienia, które często możemy zobaczyć, gdy za długo trzymamy dłonie na mrozie).

Zastosowanie zimna cieszy się dużą skutecznością w medycynie sportowej i fizykalnej. Wszelkie urazy, skręcenia, stłuczenia w fazie ostrej są poddawane temu zabiegowi. Jak to działa? Przy uszkodzeniu struktur okołostawowych następuje rozkład niedotlenionych części – powstaje obrzęk, stan zapalny.

W momencie spowolnienia metabolizmu, co dzieje się pod wpływem zimna, następuje zmniejszenie skutków urazu. Technicznie bardzo prosty mechanizm, prawda? Czas trwania zabiegu jest bardzo ważny. Krótkotrwały zabieg będzie powodował napięcie mięśni, długotrwały rozluźnienie. Dobrze jest uważnie słuchać się swojego organizmu i sygnałów jakie nam wysyła, aby odpowiednio dobrać czas, przez jaki potrzebujemy trzymać nasz termofor.

Kiedy stosujemy okłady zimne?

– ostre i przewlekłe choroby stawów oraz elementów okołostawowych (np. RZS, choroba zwyrodnieniowa stawów),
– zespoły bólowe,
– nerwobóle,
– urazy stawów i tkanek miękkich,
– obrzęki pourazowe i pooperacyjne,
– oparzenia.

Wracając do pytania zadanego na początku – kiedy stosujemy zimno, a kiedy ciepło? Główne wskazanie zostały podane wyżej, ale jeśli mamy wątpliwość niech poprowadzi nas intuicja. Jeśli przyłożenie rozgrzanego termoforu do karku przynosi Tobie ulgę to znaczy, że ma być to ciepło.

Jeśli czujesz, że zimno to jest to, czego potrzebujesz – przyłóż np. lód, lub schłodzony nóż. Pamiętaj tylko, że lodu nie przykładamy nigdy przez długi czas na gołą skórę. Aby uniknąć odmrożeń rób to przez materiał, zawijając parę kostek lodu w ręcznik, czy ścierkę.

Świetnym źródłem termicznym jest termofor z pestek wiśni. W bawełnianym woreczku są pestki wiśni, które przez długi czas utrzymują ciepło lub zimno. Kształtem dopasowują się do miejsca, do którego je przykładamy i w sposób bardzo łatwy możemy osiągnąć zmianę temperatury. Jest to rozwiązanie w pełni higieniczne, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby owinąć taki termofor w powłoczkę od małej poduszki i w taki sposób go przykładać do ciała.

Jeśli chcemy ogrzać – wkładamy termofor do mikrofalówki, piekarnika lub kładziemy na kaloryfer. Jeśli chcemy schłodzić – wystarczy 30 minut w zamrażalniku. Będziecie zaskoczeni jak długo potrafi się utrzymywać tempreatura termoforu! Trzeba ostrożnie i na własne wyczucie dobierać temperaturę, tak, aby uniknąć oparzeń, czy odmrożeń – intuicja jest tu Waszym sprzymierzeńcem.

W jakich przypadkach termofor z pestek wiśni przyda się w okresie okołoporodowym?

Ciąża:

– opuchlizny nóg (zimno)
– bóle bioder, głowy,

Po porodzie:

– do obkurczania macicy po porodzie (delikatny chłód)
– zapalenie piersi – zimno (dziecko powinno być częściej karmione i to z chorej piersi)
– zatkanie przewodu mlecznego (po karmieniu zimne okłady na chore miejsce),
– obrzmiałe i obolałe piersi (zimno likwiduje obrzęki),
– zastój pokarmu (ciepły okład przed karmieniem),

Dziecko:

– kolki niemowlęce (ciepło),
– wzdęcia, zaparcia (ciepło),
– zbijanie gorączki,
– ugryzienia insektów.

Zastosowanie ciepła i zimna jest bardzo szerokie i może przynieść natychmiastową ulgę. Pamiętajmy jednak, że są to tylko środki doraźne, więc jeśli cierpisz z powodu bólu pleców, stawów itd. nie ma na co się niepotrzebnie męczyć. Większość z tych problemów można złagodzić lub nawet zupełnie zniwelować poprzez odpowiednią technikę masażu. W Alma Matter w Poznaniu prowadzimy „Gabinet Leczenia Bólu” – unikamy leków i chemii stosując skuteczne techniki terapeutyczne.

Podsumowując, termofor ma zastosowanie bardzo szerokie. W życiu każdej osoby wielokrotnie może trafić się okazja, aby z niego skorzystać. Ponad to praktycznie nie istnieją przeciwwskazania do jego stosowania! Warto mieć go u siebie w apteczce, wozić go na wyjazdy. Wszędzie tam, gdzie może nas zaskoczyć ból – czyli dosłownie wszędzie. 🙂


Bibliografia:

1. „Wybrane zagadnienia z termoterapii” D.Cichoń, I. Demczyszak, J. Spyrka, Jelenia Góra 2010
2. http://www.fizjoterapeutom.pl/materialy/artykuly/fizykoterapia/cieplolecznictwo
3. Medycyna Praktyczna,” Leczenie zimnem” dr hab. Maciej Płaszewski, 20.10.2015


termofor
Termofory firmy JOLKO – super na prezent!

Przy publikacji tego wpisu wspierał nas nasz zaufany partner, firma Jolko. Producent bardzo ładnych, ciekawych termoforów w najróżniejszych rozmiarach. Oraz w świetnych cenach!
Serdecznie zapraszamy Was do zapoznania się z ofertą termoforów – TUTAJ.

Autorem tego tekstu jest mgr Joanna Marciniak, fizjoterapeutka i edukatorka seksualna. W poznańskiej Szkole Rodzenia Alma Matter na co dzień prowadzi zajęcia gimnastyczne, fitness, Trening Mięśni Dna Miednicy oraz różnorodne masaże terapeutyczne wspomagające kobiety ciężarne.

 

TEN WPIS MOŻE PRZYDAĆ SIĘ TWOIM ZNAJOMYM – UDOSTĘPNIJ GO!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *