Poród przez Cięcie Cesarskie – jak pielęgnować bliznę?

Kategorie co mówi fizjoterapeuta
cięcie cesarskie

Cięcie cesarskie w Polsce od roku 1999 do 2015 r staje się coraz popularniejsze – odsetek zabiegów wzrósł ponad dwukrotnie. Wg raportu OECD W 1999 r wynosił on 19% a w 2015 aż 43%. Tendencja wzrostowa pojawia się we wszystkich krajach, stąd WHO postanowiło zbadać tę kwestię. Stwierdzono, że w kraju odsetek cięć nie powinien
przekraczać 10-30% – w badaniu nie analizowano konsekwencji zdrowotnych dla matki, czy dziecka, tylko śmiertelność okołoporodową.


Jak widać, prawie połowa kobiet rodzi dziecko poprzez cięcie cesarskie. Kobieta niestety zwykle nie dostaje w szpitalu informacji co z tą blizną należy robić. Jakiekolwiek wsparcie personalu dotyczy głównie tego, jakiego środka kosmetycznego należy użyć, aby ta blizna była jak najmniej widoczna.

Oczywiście, że jest to bardzo ważna kwestia. Problem w tym, że mało osób jest świadomych, że to co dzieje się pod blizną może w bardzo negatywny sposób oddziaływać na nasze późniejsze zdrowie. Owszem, blizna może być piękna na zewnątrz ale w środku… niekoniecznie. Nie będę Was zanudzać fazami gojenia się rany, ale przedstawię pokrótce jak wygląda cięcie cesarskie, żebyście mogły zrozumieć co tam w brzuchu się w zasadzie dzieje?

Cięcie cesarskie – jak to wygląda w praktyce?

Podczas operacji lekarz ginekolog-położnik nacina wszystkie warstwy powłok brzusznych: skóra, tkanka podskórna, powięź. Rozsuwa mięśnie brzucha, rozcina otrzewną i w końcu macicę. Wyjmuje dzidziusia, łożysko i następnie zszywa powłoki, warstwa po warstwie. Podczas gojenia się rany może dochodzić do pojawienia się zrostów.

Czym są zrosty? Są to łącznotkankowe pasma, które „sklejają” ze sobą przecięte wcześniej warstwy tkanek. Szacuje się, że powstają one od 46-100% kobiet (wg. różnych doniesień). Sam defekt kosmetyczny, jakim w pewnym sensie są zrosty nie stanowi zagrożenia – zrosty pojawiają się nie tylko, gdy wykonywane jest cięcie cesarskie, ale w ogóle przy każdej operacji na jamie brzusznej – jednakże mogą powodować szereg dolegliwości:

  • przewlekły ból miednicy mniejszej.
  • obstrukcja związana z zespołem małego/ciasnego jelita,
  • dyspareunia (dysfunkcja seksualna objawiająca się odczuwaniem bólu w czasie stosunku),
  • bezpłodność (zrosty pooperacyjne mogą być przyczyną problemów z zajściem w ciążę/
    niepłodności u 15-20% pacjentek,
  • niespecyficzne dolegliwości przewodu pokarmowego, układu moczowego, rozrodczego i inne.

O fakcie występowania zrostów świadczy czas wykonywania kolejnych cesarek u rodzącej. Każda kolejna jest dłuższa ze względu na uwalnianie ich. Jak uniknąć zrostów? Nie poddawać się operacjom 😉 A tak na poważnie, to trzeba z blizną pracować manualnie! Dążymy do tego, żeby była ona ruchoma, jak każda inna część skóry na naszym ciele oraz żeby czucie wkoło niej było takie samo, jak przed operacją.

Czyli konkretnie – jak pielęgnować bliznę, którą funduje nam cięcie cesarskie?

  • I faza pracy (do 7 dni od operacji) polega na drenażu limfatycznym wkoło rany w okolicy nadpępkowej, podpępkowej oraz kończyn dolnych. Odprowadzenie limfy zmniejsza obrzęk co powoduje szybsze gojenie się rany,
  • II faza (do 6-8 tyg) polega na pracy bezpośrednio już z blizną oraz z jej okolicą. Fizjoterapeuta stosuję techniki manualne, które mają spowodować uruchomienie jej aby nie doszło do powstania zrostów. Pokazuje kobiecie kilka chwytów tak żeby była sama w stanie pracować z nią w domu,
  • III faza (po 6-8 tyg do 0,5 roku – 2 lat) kontynuujemy pracę z fazy II, dodajemy inne, bardziej intensywne techniki.

O swojej bliźnie trzeba pamiętać przez 2 lata! Uznaje się, że w tym czasie może dojść jeszcze do zmian. Najsmutniejsze w całej historii odnośnie terapii blizny, jest brak informowania przez personel medyczny w szpitalu, czy na wizycie u ginekologa pacjentek o konieczności pracy z nią. Niestety większość szpitali nie posiada fizjoterapeuty na oddziale poporodowym.

Na szczęście fizjoterapia okołoporodowa w Polsce coraz bardziej się rozwija i mam nadzieję, że w bliskiej przyszłości
aktywne pielęgnowanie blizny oraz odpowiedni poziom wiedzy pacjentek będą standardem.

A jak było u Was? Zetknęłyście się gdzieś z tematem blizny po cesarce w kontekście zrostów? U lekarza, u położnej, a może w szpitalu?


Bibliografia:

1. Statement on Caesarean Section Rates. WHO.  http://apps.who.int/iris/bitstream/10665/161442/1/WHO_RHR_15.02_eng.pdf?ua=1 2015

2. http://siostraania.pl/raport-oecd-polska-na-czwartym-miejscu-w-europie-pod-wzgledem-liczby-cesarskich-ciec/ źródło: Medycyna praktyczna 2015

3.Terapia manualna w pracy z blizną po operacji cięciacesarskiego, Małgorzata Chochowska,Jerzy T. Marcinkowski,  Aneta Klimberg,  Hygeia Public Health 2017, 52(2): 151-156


Autorem tego tekstu jest mgr Joanna Marciniak, fizjoterapeutka i edukatorka seksualna. W poznańskiej Szkole Rodzenia Alma Matter na co dzień prowadzi zajęcia gimnastyczne, fitness, Trening Mięśni Dna Miednicy oraz różnorodne masaże wspomagające kobiety ciężarne.

Uważasz, że Twoim znajomym może się przydać ten artykuł? Udostępnij go!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *