Jak czytać etykiety na produktach spożywczych – dietetyk tłumaczy.

Kategorie co mówi dietetyk
etykiety

Dietetycy, strony z poradami, książki i inne nieocenione źródła wiedzy, często zachęcają, aby przed zakupem czytać etykiety. Łatwo mówić…Składy produktów potrafią być tak długie i tak bardzo zagmatwane, że nie zawsze jesteśmy pewni, co właściwie jest w danym produkcie.

Spieszymy z pomocą! Specjalnie dla Was przedstawiamy kilka wskazówek, które ułatwią zrobienie zakupów:

1) Im krótszy skład – tym lepiej! Etykiety prezentują składniki ułożone są według ich zawartości w danym produkcie. Na przykład, jeśli na pierwszym miejscu znajduje się mąka pszenna, to znaczy, że ze wszystkich składników mąki pszennej jest najwięcej.

Producenci nie mają obowiązku podawania konkretnych zawartości. Prawda, że znacznie by nam to ułatwiło sprawę? Druga, dobra strona tego medalu jest taka, że dzięki temu, gdy znajdziemy produkt z podanymi wartościami procentowymi, to możemy przyjąć, że producent jest godny zaufania. Jakby nie był, to nie stawiałby na transparentność swojej etykiety, prawda?

Co do reszty, to najlepiej przyjąć zasadę, że im tych składników jest mniej, tym lepiej. Najlepsze składy mają maksymalnie 5 składników.

2) Cukier i inne substancje słodzące – jeśli na jednym z pierwszych trzech miejsc w składzie znajduje się cukier – odłóż go na miejsce. To oznacza, że cukru w produkcie jest bardzo dużo. Ale pamiętaj, że cukier występuje też pod innymi nazwami.

W produktach spożywczych najczęściej spotykanymi substancjami słodzącymi jest: syrop glukozowo – fruktozowy, maltoza, sukraloza, ksylitol, sorbitol, erytrytol i wiele innych. Nie lekceważcie ich, nawet jeśli ich udział w składzie nie jest duży. Jeśli spożyjecie ich zbyt dużo, możecie się spodziewać efektu przeczyszczającego.

3) Eeeeeee – coraz częściej w reklamach słychać hasła „Nie zwiera żadnych E”. Ale…co z tego? Oznaczenia „E” to europejskie kody dodatków do żywności, ustalone przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności. W ten sposób w ramach etykiety oznaczonych jest osiem grup dodatków, m.in. barwniki, konserwanty, wzmacniacze smaku, itp.

Jeśli na etykiecie nie znajdziecie takiego oznaczenia, nie oznacza to, że dany produkt jest pozbawiony dodatków. Wręcz przeciwnie – wszystkie dodatki są wymienione słownie, sprawiając wrażenie, że dany produkt nie zawiera szkodliwych substancji.

4) Konserwant – konserwantowi nierówny, producenci próbują przekonać nas do kupna produktu prze prozdrowotne hasła na opakowaniu, np. „Nie zawiera konserwantów. Sprawdzamy etykietę – sok jabłkowy, sok marchewkowy, sok z cytryny, witamina C. Skład godny podziwu.

Ale, ale! Czy na pewno bez konserwantu?

No właśnie. W tym przypadku konserwantem jest witamina C – zabezpiecza produkt przed utlenieniem się prozdrowotnych składników. Witamina C często występuje także pod nazwą „kwas l-askorbinowy” albo „E300”. Co chcę przez to powiedzieć? Nie bójcie się wszystkich konserwantów i nie wierzcie we wszystko, co piszą producenci. Jeśli nie macie pewności, czy dany składnik jest bezpieczny, czy nie – wybierzcie inny produkt lub poszperajcie w Internecie, aby uzyskać więcej informacji. 


Czytanie etykiet nie musi być trudne. Gdy już będziecie wiedzieć jak to robić, wybieranie produktów wejdzie Wam w nawyk i z czasem sporządzicie sobie własną listę produktów, które warto kupować. To nic złego kupować zawsze te same, sprawdzone produkty – ważne jest to, aby były one różnorodne i dostarczały wszystkich najważniejszych składników.

Jeśli chcielibyście, aby ktoś Wam pomógł w ułożeniu diety i „ogarnięciu” idealnej listy zakupów, a jesteście z Poznania, to możecie umówić się na prywatną konsultację z dietetyczką, a nawet ułożenie całej swojej diety. Wystarczy napisać na maila biuro@almamatter.edu.pl 🙂


Autorką tego tekstu jest Hania Przydatek, magister dietetyki i wykładowca w poznańskiej Szkole Rodzenia „Alma Matter”. Stawia na edukację żywieniową pacjenta i szczególnie fascynuje ją mikrobiologia oraz wpływ mikroflory na nasz organizm.

TEN ARTYKUŁ MOŻE BYĆ CIEKAWY DLA TWOICH ZNAJOMYCH? UDOSTĘPNIJ GO!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *