relaks

Ciąża zajmuje dwunaste, a powiększenie się rodziny czternaste miejsce na liście najbardziej stresujących wydarzeń życiowych według Holmesa i Rahe’a. Te minimum dwa poważne stresory w ciągu jednego roku (wszak jedno wynika z drugiego) i do tego ogromna odpowiedzialność spływająca na barki kobiety po urodzeniu dziecka, sprawiają, że często odczuwa ona spięcie w całym ciele i zapomina co to relaks.

Kontynuuj Czytanie "Relaks, mamka – czyli o tym jak matka ma wypoczywać."

W pewną sobotę, późnym wieczorem miałam niespodziewaną rozmowę telefoniczną z jedną z naszych pacjentek, która pytała się czy już powinna jechać już do szpitala na poród. Mimo zbliżonej daty porodu nie potrafiła powiedzieć, czy jej skurcze są wystarczająco silne. Okazało się, że ostatecznie pojechała do szpitala i choć brzmi to nieprawdopodobnie, to lekarze stwierdzili 9 cm rozwarcia. W praktyce oznacza to już koniec porodu.

Kontynuuj Czytanie "Jak rozpoznać, że poród się zaczął i należy jechać do szpitala?"

„Nie noś bo przyzwyczaisz i potem sobie nie dasz rady”, „ooo na rączkach u mamusi? Przyzwyczaiła mama”. Takimi tekstami bombardowane są młode mamy, pewnie wiele z Was zna to z autopsji. Jedne jednym uchem wpuszczą, a drugim wypuszczą, wiedząc, że w noszeniu dziecka nie ma nic złego. Część jednak, na przekór intuicji będzie myśleć – co jest ze mną, albo z moim dzieckiem nie tak?

Kontynuuj Czytanie "Noszenie dziecka – mama swoje, koleżanka swoje, a sąsiadka swoje…"